|
Wypowiadane szeptem, szybko
urywanymi zdaniami:
- Psss... Jesteś tam?!
Bacznie rozgląda się
po pokoju, z gniewem dodaje:
- Czemu nic nie odpowiadasz?
Po dłuższej chwili:
- Odpowiedz, proszę! Powiedz że
jesteś! Nie mów dlaczego, z kim, po co, ale...
Milknie, łzy nabiegły mu do
oczu. Niesłyszalnym już głosem dodaje:
Powiedz tylko, że jesteś tak samo samotna jak
ja(...)
Czy jesteś?
pytanie to
od dawna huczy mi w głowie.
trawi serce i umysł płomieniem jak śmierć zgasłym
odlatuję w
niepamięć, zatracam się i umieram.
Został po mnie tylko
szkielet, suchy z czapką na głowie,
z wyrwaną kartką na której krwistym
atramentem podpisuję się:
made_by_czy? |